
14 października w hiszpańskich mistrzostwach koszykówki rozegrano przełożony mecz drugiej rundy ligi Endesa, w którym Hoventud podejmował MoraBank Andorra na swoim boisku w Badalonie. Goście przez długi czas prezentowali się ambitnie, a na początku trzeciej kwarty mieli nawet dziewięciopunktową przewagę. Jednak losy meczu zależały wyłącznie od gospodarzy, którzy odnieśli miażdżące zwycięstwo 96:75.
Ukraiński środkowy Artiom Pustow spędził na boisku 23 minuty i zdobył dziewięć punktów. Jednocześnie jego drużyna nie zdołała utrzymać prowadzenia i w końcówce meczu zawiodła, pozwalając przeciwnikowi na bezpieczną przewagę.
Wyrównana pierwsza połowa i walka o prowadzenie
Początek meczu był zacięty. Hoventud próbował wykorzystać wsparcie kibiców gospodarzy, ale Andora odpowiedziała skutecznymi atakami i nie pozwoliła przeciwnikowi na stworzenie znaczącej przewagi. Pierwsza kwarta zakończyła się minimalną przewagą gospodarzy – 23:22.
W drugiej dziesiątce koszykarze Hoventud zdołali powiększyć przewagę do ośmiu punktów, prowadząc 33:25. Wydawało się, że gospodarze stopniowo przejmują inicjatywę, ale goście szybko zareagowali na nieudany fragment.
MoraBank Andorra odpowiedziała potężnym uderzeniem 12:4 i wyrównała wynik – 37:37. Następnie zespół kontynuował presję na przeciwnika i zdołał zakończyć pierwszą połowę jako lider. Goście schodzili na długą przerwę z wynikiem 45:44 na swoją korzyść.
Andora powiększyła prowadzenie, ale straciła inicjatywę
Po przerwie goście grali pewniej i na początku trzeciej kwarty powiększyli przewagę do dziewięciu punktów – 56:47. Na tym etapie Andora miała wszelkie powody, by liczyć na pozytywny wynik, ponieważ potrafiła nie tylko odrobić straty, ale także narzucić przeciwnikowi własne tempo gry.
Hoventud stopniowo jednak wracał do gry. Gospodarze zaczęli zmniejszać różnicę punktową, poprawiać realizację ataków i coraz bardziej zmuszać przeciwnika do popełniania błędów. Pod koniec trzeciej kwarty koszykarze z Badalony wyszli na prowadzenie 10:0, co radykalnie zmieniło sytuację.
Zamiast prowadzenia Andory przed ostatnimi dziesięcioma minutami, gospodarze prowadzili już 69:64. Ten fragment był pierwszym poważnym sygnałem, że goście zaczynają tracić kontrolę nad meczem.
Przewaga 22:2 przesądziła o losach meczu
Na początku czwartej kwarty walka była wciąż stosunkowo wyrównana. Andora starała się utrzymać w grze i nie pozwolić przeciwnikowi na ostateczne oderwanie się. Przy wyniku 74:73 różnica między drużynami wynosiła zaledwie jeden punkt, więc intryga pozostała.
Jednak to właśnie w tym momencie Hoventud pokazał swoją przewagę. Gospodarze zorganizowali potężne natarcie 22:2, które de facto przesądziło o losach konfrontacji. Andora nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na aktywne akcje przeciwnika, a jej ataki straciły na skuteczności.
Dzięki temu natarciu Hoventud przekuł napięty mecz w pewne zwycięstwo. Syrena końcowa zabrzmiała 96:75 na korzyść gospodarzy. Nie całe spotkanie było decydujące, ale nieudana próba dokończenia meczu przez andorską drużynę.
Statystyki Artema Pustovoi
Ukraiński środkowy „MoraBank Andorra” Artem Pustovoi rozegrał 23 minuty. W tym czasie zdobył dziewięć punktów, trafiając trzy z trzech rzutów wolnych i trzy z siedmiu rzutów za dwa punkty.
Ukraińiec zaliczył również cztery zbiórki. Jednocześnie Pustovoi popełnił dwie straty i otrzymał trzy faule osobiste.
Pomimo wkładu środkowego, jego drużynie nie udało się utrzymać poziomu w decydujących minutach. Różnica między grą Andory na początku drugiej połowy a jej akcją pod koniec meczu była szczególnie widoczna, gdy przeciwnik przejął inicjatywę i zaczął powiększać przewagę.
Andora musi wyciągnąć wnioski
Porażka różnicą 21 punktów była szczególnie rozczarowująca dla drużyny, która na początku trzeciej kwarty prowadziła z wyraźną przewagą. MoraBank Andorra pokazał, że potrafi zmusić Hoventud do walki, ale nie był w stanie utrzymać wymaganego poziomu przez cały mecz.
Końcowe dziesięć minut budziło najwięcej wątpliwości, w których gospodarze odnieśli zwycięstwo 22:2. To właśnie ta seria przerodziła potencjalnie wyrównany finał w druzgocącą porażkę gości.
Dla Andory ważne jest przeanalizowanie przyczyn takiego spadku formy i znalezienie sposobu na lepsze reagowanie na presję przeciwników w decydujących momentach. W końcu w meczach z drużynami o równej klasie, nawet kilka minut nieudanej gry może całkowicie zmienić wynik.
Wynikiem meczu jest zwycięstwo Hoventudu 96:75. Artem Pustovyi zakończył mecz z dziewięcioma punktami i czterema zbiórkami, a jego drużyna, po obiecującym początku drugiej połowy, nie wytrzymała presji gospodarzy w ostatniej kwarcie.
Czytaj więcej



Dodaj komentarz